Miejsce, gdzie książki inspirują kobiety

Kobiety, które zawsze stoją po naszej stronie

 „Nikt (tak,  jak ona) nie będzie Cię kochał. Nikt (tak,  jak ona) nie powie, że temu chłopakowi źle z oczu patrzy i nie ostrzeże przed nim w porę. Nie ma drugiej takiej osoby, która kupi Ci książkę o której marzyłaś. A gdy zobaczy, że jesteś smutna, przyniesie ci pyszne lody”.

Kinga Łuszczek o swojej mamie.

W mijającym tygodniu rozmawiałyśmy o rodzinie i bliskich nam kobietach. Zapytałyśmy nasze klubowiczki o to, kogo mogą nazwać „najważniejszą kobietą w swoim życiu”. Mamy, babcie, siostry, bratowa, a nawet – teściowa. To one inspirują i podnoszą na duchu nasze czytelniczki.

Najważniejsza kobieta w życiu? Dla wielu z Was odpowiedź jest prosta: to mama. Często od najmłodszych lat.

„Jako mała dziewczynka starałam się jak najbardziej upodobnić do swojej mamy. W tym celu: przymierzałam przed lustrem jej stroje, powtarzałam gesty i słowa, ćwiczyłam mimikę, bawiłam się w dom, naśladując jej zachowania” – napisała Iza Wyszomirska. Oczywiście z czasem relacja się zmieniła – dziś Iza nie usiłuje już upodobnić się do mamy, ale szuka u niej wsparcia. „(…) czuję potrzebę zwierzania się, dzielenia swoimi emocjami. Szukam u mamy akceptacji, rady i wsparcia. Albo po prostu takiego przytulenia”.

„Zawsze z chęcią mnie wysłucha,  doradzi i w mig rozwiąże każdy, nawet najmniejszy problem” – zgadza się z przedmówczynią Patrycja Fornal. „.Zawsze mogę liczyć na pomoc i wsparcie z jej strony . Bo któż lepiej wie co dla mnie dobre? (…). Nigdy nie narzuca swojego zdania, ale zawsze stara się udzielić mądrej rady”.

Dlaczego tak chętnie szukacie wsparcia u mam? Bo zawsze stoją po Waszej stronie, nie oceniają i starają się pomóc – nawet, jeśli wiedzą, że same wpakowałyście się w kłopoty.

„ (…) mogę powiedzieć jej wszystko i wiem, że nie odeśle mnie z kwitkiem. Zawsze ma w zapasie dobre rady, z którymi często się nie zgadzam. Mimo to wiem, że chce dla mnie jak najlepiej” – napisała Marlena Nelka Chojnowska.

Relacje z mamami nie zawsze są idealne. Zdarzają się trudniejsze dni, kłótnie i rozmowy pełne pretensji. Ale wystarczy rozmowa, żeby wszystko wróciło do normy.

„Mama - robi awantury o byle co, ciągle krytykuje, czasem strach o coś zapytać. Ale gdy trzeba to uchyli nawet nieba, ściągnie gwiazdkę, zapracuje się jak wół, byleby tylko pomóc. Zawsze pozostaje kochającą matką, która zrobi dla swojego dziecka wszystko” – tak o swojej mamie napisała Klaudia Tusk.

Babcia: Czuła głowa rodziny

Babcie – to o nich pisałyście równie często, jak o mamach. Mamy czasami bywają zasadnicze, stawiają granice, których przestrzegania wymagają  - wszystko dlatego, że chcą nas jak najlepiej wychować. Babcie nie muszą tego robić, więc na ogół zajmują się rozpieszczaniem. Wzruszającą historię relacji z babcią opisała nam Dorota Kapuścinska:

„Miała do mnie ogromne zaufanie. Pozwalała chodzić na wiejskie zabawy, a gdy wracałam nad ranem, w moim pokoju stał talerzyk z kanapkami i słodka kawa zbożowa z mlekiem...ta kawa... już nigdy takiej nie wypiłam…”.

„Pamiętam, że gdy było mi źle przyjeżdżałam do niej. Płakałam,  opowiadałam jej, a ona głaskała mnie i pocieszała. Koiła mój ból i tamto nieszczęście... Pamiętam jak bardzo cieszyła się, gdy byłam szczęśliwa zakochana, gdy wyszłam za mąż, urodziłam jej pierwszą prawnuczkę”.

Babcia Doroty, choć już odeszła, nadal żyje we wspomnieniach wnuczki. A wspomniana prawnuczka otrzymała imiona Sara Antonina – na pamiątkę prababci Antoniny. 

Jaka mama, taka córka

Część naszych klubowiczek nie potrafiła zdecydować, kto zasługuje na miano tej „najważniejszej” kobiety i opisała nam relacje z wszystkimi kobietami, które mają na nie wpływ.

„Mieszkam w domu z trzema cudownymi i (chwilami) denerwującymi kobietami. Moją mamą, młodszą i babcią. Jakie są? Cała nasza czwórka jest uparta. Choćby nie wiem co brniemy przez wszystko. Różnimy się, ale także wiele nas łączy. Potrafimy się długo kłócić, a potem, jak gdyby nigdy nic, spytać "chcesz coś zjeść?" (taki gest na zgodę)” – opisała nam relacje bliskimi kobietami Oliwia Synowska.

„Gdy patrzę na nie z boku (na mamę i swoją córkę – przyp. red.) wzruszam się. Potrafię się rozczulić się nad tym, jak wspólnie się bawią , jak moja córka kocha moją mamę. Oczywiście się kłócimy - wszystkie. Ale te kłótnie tylko pokazują, ile jesteśmy dla siebie warte: najczęściej kłótnie mają tytuł "to dla twojego dobra"  - napisała Magdalena Turek.

„Są dni, kiedy nie nadajemy na wspólnych falach i każda widzi świat z innej perspektywy. Ale nie wyobrażamy sobie życia bez siebie” – tak o relacjach z mamą i babcią napisała Magdalena Spasińska.

W domu Klaudii Pokory kobiety przeważają – i to zdecydowanie!

„Babcia, najstarsza ze wszystkich, z przeogromnym sercem, zawsze doradzi, zawsze powie swoje zdanie bez ''owijania w bawełnę'' (…). Mama poda pomocną dłoń, czasem otworzy oczy na pewne sprawy, zawsze będzie przy Tobie, wspiera w dążeniu do celów (…)” – tak Klaudia podsumowała relacje z mamą i babcią. Ale w jej domu mieszkają jeszcze dwie ważne kobiety:  „(…) siostry! To one są dla mnie największym wsparciem. Jedna z nich jest moją bliźniaczką (…). Czasem się kłócimy, wkurzamy za głupoty, ale jedna z drugą wskoczyłaby w ogień. Z drugą siostrą (o wiele młodszą) jest podobnie, pomagamy sobie nawzajem i kochamy się najmocniej na świecie”.

Sister power!

O tym, ile znaczy wsparcie sióstr, napisała nam także Monika Hetz, która ma cztery młodsze siostry: Edytę, Asię, Anię i Agnieszkę.

„Jesteśmy dla siebie przyjaciółkami. Zawsze wspieramy się w trudnych chwilach. Dzielimy także ze sobą radosne chwile ze swojego życia. Staramy się spędzać ze sobą jak najwięcej czasu. Uwielbiamy wspólne zakupy i spacery. Oczywiście nie zawsze jest tak cudownie. Bywają między nami także sprzeczki i kłótnie, jak w każdej rodzinie. Ale staramy się zawsze rozmawiać ze sobą, więc nawet, jeśli się pokłócimy, szybko dochodzimy do porozumienia”.

O relacji z siostrą, początkowo trudnej, szczerze opowiedziała nam także Aneta Asia K.

„Jest taka osoba, którą od najmłodszych lat źle oceniałam (…). Ona widziała we mnie przyjaciela, bliskiego człowieka, a ja nie potrafiłam tego docenić. Dopiero po wielu latach dotarło do mnie, jak wielki skarb mam obok - siostrę, która w każdej sytuacji byław stanie skoczyć za mną w ogień” – tak swoją historię rozpoczęła Aneta.

„Kilka lat temu znalazłam się na zakręcie życiowym. (Siostra – przyp. red.) próbowała mnie przestrzec, powstrzymać przed popełnieniem ogromnego błędu. Nie posłuchałam jej. Po raz kolejny uznałam, że się wymądrza i uważa się za lepszą ode mnie (…). Podjęłam bardzo złą decyzję, na przekór siostrze. Przez to straciłam wiele. Nie mogłam sobie spojrzeć w twarz (…). Zostałam sama, osamotniona, bez nikogo. Wtedy pomocną dłoń wyciągnęła do mnie ona. Ta, której w dzieciństwie uprzykrzałam życie. Nie mogłam uwierzyć, że to dzieje się naprawdę. Siostra, pomogła mi pokonać depresję. Była przy mnie, wspierała, otaczała troską, opieką i miłością”.

Dzięki gestowi siostry, która, mimo wcześniejszych konfliktów, nie odtrąciła Anety, ich relacja się poprawiła i dziś są przyjaciółkami.

Nie tylko więzy krwi

Choć najwięcej z Was opisało nam swoje relacje z mamami czy babciami, znalazły się klubowiczki, dla których najważniejszymi kobietami są te, z którymi nie łączą ich więzy krwi.

„(…) najbliższą mi kobietą w rodzinie (i nie tylko)  jest moja bratowa. Chyba tylko na nią mogę liczyć w każdej sytuacji. Jest dla mnie jak siostra.  Zapewniła mi bezpieczne schronienie, gdy tego potrzebowałam (…). Zawsze mogę do niej zadzwonić, czy przyjechać, o każdej porze dnia i nocy. Potrafiła czuwać przez całą noc, gdy wychodziłam na imprezę. Wspiera mnie, motywuje, kocha (…)” – napisała nam o relacji z bratową Dorota Łuczak.

Alicja Marciniszyn-Sobolewska opisała nam swoją relację z… teściową. Choć wiele kobiet skarży się na mamy mężów, Alicja do niech nie należy: chętnie spotyka się z teściową na kawę i wino, wymienia się książkami, a nawet opowiada żarty – oczywiście o teściowych.

Na zakończenie

Cieszymy się, że otaczają Was silne kobiety, które Was motywują i na których zawsze możecie polegać. Wiemy również, że nie każda z nas może liczyć na wsparcie najbliższych. Jeśli tak jest, rozejrzyjcie się dokoła i poszukajcie wokół siebie kobiet, którym możecie zaufać i które dobrze Wam życzą. Może to być przyjaciółka, koleżanka z pracy czy sąsiadka. Pamiętajcie, że otaczają Was życzliwi ludzie – czasem wystarczy się tylko rozejrzeć, żeby znaleźć bratnią duszę, na której można polegać.

A jak jest u Was – na kogo Wy możecie liczyć w trudnych chwilach? Kto Was inspiruje?