Miejsce, gdzie książki inspirują kobiety

Przyjaźń na czterech łapach

W tym tygodniu na naszym fanpage rozmawiamy o  pupilach, zdążyłyśmy się więc przekonać, że wśród naszych czytelniczek jest wiele miłośniczek zwierząt. W weekend będziecie mogły przeczytać tu historie ich przyjaźni, a tymczasem zapraszamy do zapoznania się z listą słów, których nigdy nie powiedziałaby osoba, która kocha zwierzęta.

1. „To tylko kot”…

… albo pies. Albo świnka morska. Nie dla nas. Nasze zwierzaki są pełnoprawnymi członkami rodzin. Mają swoje imiona (często ustalane po długich bojach, bo każdy członek rodziny ma swoją propozycję, z której trudno mu zrezygnować), swoje legowiska, swoje zabawki. Wiemy, że każdy zwierzak  ma swój charakter i swoje przyzwyczajenia. Jeśli kot nie ma ochoty być noszony – nie zmuszamy go. Jeśli psiak robi wszystko, żeby znaleźć się na naszych kolanach – nie strącamy go. Szanujemy zwierzęta, bo wierzymy, że to nasi mniejsi, bardziej bezbronni bracia. Jeśli ktoś chce zdobyć naszą sympatię, powinien postarać się, żeby polubił go nasz zwierzak. Wtedy nowa znajomość murowana!

2. „Co? Wydajesz tyle pieniędzy na psa?”

Zabawki, które sprawiają, że pies z radości dosłownie fruwa nad ziemią. Ubranka, które chronią przed mrozem i deszczem. Dobra karma, która zapobiega chorobom. Smakołyki, które są nagrodą za to, że zwierzak po prostu jest. Regularne wizyty u lekarza i szczepienia, które zapewniają pupilowi zdrowie, a nam spokojną głowę. Nie ukrywamy – to wszystko kosztuje. Ale nie żal nam ani złotówki wydanej na zdrowie i komfort naszych przyjaciół.  Jeśli kot  (lub pies) jest chory, prędzej nie kupimy nowej bluzki, niż zrezygnujemy z wizyty u weterynarza.

3.  „Po co go leczysz?”

Nieszczęścia chodzą i po ludziach, i po zwierzętach. Wie to każdy, kto ma lub miał zwierzę. Złamane nogi (to nieprawda, że koty zawsze spadają na cztery łapy!), przetrącone stawy, choroby skóry czy przewodu pokarmowego, nowotwory. Wiemy, że nasi przyjaciele chorują tak samo, jak my. I tak samo, jak my, mają prawo do opieki. Do walki z chorobą i bólem. Jeśli widzimy, że nasze zwierzę cierpi, zrobimy wszystko, żeby mu pomóc. Nie żal nam czasu spędzonego u lekarzy, pieniędzy na leki, wyrzeczeń. Dlatego źle reagujemy na sugestie: „”uśpij go i spraw sobie nowego, zdrowego”. Jak możemy zostawić  przyjaciela w potrzebie?

4. „Po co go wszędzie zbierasz ze sobą?" lub  „Przecież może zostać sam”

Znamy swoje zwierzątka i wiemy, jak należy się z nimi obchodzić. Są psy, które dobrze znoszą krótkie pobyty u obcych ludzi (np. dalszej rodziny), ale są i takie, które źle reagują na rozłąkę. Jeśli z tego powodu wybieramy urlop w miejscu, do którego możemy zabrać pupila (zamiast zagranicznych wczasów all inclusive) – nie chcemy, żeby ktoś komentował nasz wybór. Wiemy również, że wiele kotów może spędzać całe dnie w samotności. Ale jeśli po pracy spieszymy się do domu, żeby sprawdzić, jak ma się nasz mruczek – nie lubimy słuchać, że „to głupie, bo na pewno śpi”.

5. „Zwierzęta nie mają uczuć”

Mają. Trudno przekonać osoby, które nie lubią zwierząt, że między ludźmi, a ich pupilami może nawiązać się niesamowita więź. Wystarczy jednak spojrzeć na radość psa, który skacze i wariuje, ponieważ „jego człowiek” właśnie wrócił z pracy. Jak zawsze. Ale za każdym razem radość jest taka sama. Wystarczy spojrzeć na kota, który bezbłędnie wyczuwa ból i kładzie się blisko „swojego człowieka”, żeby ogrzać chore miejsce. Wystarczy spojrzeć w oczy zwierzaka, żeby zrozumieć, że czuje tak samo, jak my.

Mamy nadzieję, że otaczacie się osobami, które kochają zwierzęta i nie słyszycie takich słów za często. A jeśli – powiedzcie nam w komentarzach, jak sobie z nimi radzicie.