Miejsce, gdzie książki inspirują kobiety

Vera Falski: Zapowiedź wywiadu

18 maja ukaże się "Szczęśliwe zakończenie", nowa książka tejemniczej Very Falski, autorki "Za żadne skarby". "Szczęśliwe... " to pierwsza  powieść komediowa o kryzysie twórczym, pisarce i współczesnej Polsce. 

Bohaterką drugiej książki Falski jest  Sonia Geppert, znana autorka, która z Warszawy ucieka nad morze. Sonia chce znaleźć wenę, a Sonię chcą znaleźć córka, mąż i agentka. „Szczęśliwe…” opowiada jednak nie tylko o rozterkach pisarki, ale pokazuje, jak funkcjonuje światek literacki w Polsce. 

Przy okazji premiery udało nam się porozmawiać z Verą. Cały wywiad opublikujemy wkrótce, ale poniżej znajdziecie mały fragment - na zachętę!

Na pierwsze pytanie kwestionariusza Prousta („Jaka jest główna cecha twojego charakteru?” – przyp. red.) odpowiedziałaś: dwoistość. A raczej – odpowiedziałyście, bo za „projektem Vera” stoją dwie osoby. Możecie zdradzić, kim jesteście?

- Chyba żartujesz – gdybyśmy zdradziły byłoby po zabawie! Poprzestańmy na tym, że mieszkamy w tym samym mieście – Warszawie i obie jesteśmy blondynkami. Może komuś uda się zidentyfikować?

Wiem, że obie piszecie już od dawna. Skąd wziął się pomysł, żeby stworzyć Verę i wspólnie napisać obie książki (pierwsza nosiła tytuł „Za żadne skarby”)?

- Pomysł urodził się spontanicznie i znaczący udział w nim miała wypita przez nas butelka wina, więc na początku nie traktowałyśmy go zbyt poważnie. Gadając o różnych naszych zmaganiach zawodowych, od słowa do słowa postanowiłyśmy napisać lekką powieść dla szerokiego odbiorcy i zarobić na tym kupę forsy. Na razie to drugie jest ciągle przed nami, ale „projekt Vera” bardzo nas wciągnął i dał dużo satysfakcji, więc zamierzamy się w to jeszcze pobawić.

Czy po premierze i sporym sukcesie pierwszej książki nie kusiło Was, żeby się ujawnić?

- W ogóle! Chyba wręcz coraz bardziej podoba nam się ta kreacja. To bardzo wyzwalające uczucie – mieć swoje drugie wcielenie, w którym można się schować. Nas ta zabawa bardzo kręci, mamy nadzieję, że dla czytelników to też coś innego. Choć może czasem pojawiała się mała pokusa – książka miała fajny odbiór u bardzo różnych czytelniczek (i czytelników też!), a tu nawet nie możesz się pochwalić na fejsieJ Ale nasze ego jakoś dało sobie z tym radę.

Dla naszych klubowiczek przygotowałyśmy też niespodziankę - fragment książki, który możecie przeczytać TUTAJ.